Nawyki, które powodują smutek ,frustracje oraz depresje – część 1

Człowiek na swojej drodze napotyka na różne przeszkody życiowe które, mniej lub bardziej wpływają na całokształt postrzegania świata, oraz na to jak my sami czujemy się w otaczającym nas środowisku, niestety bywa tak że często dopuszczamy nasze negatywne postrzeganie dając mu moc sprawcza czynienia „spustoszeń” w naszej strefie psychiczno – fizycznej a z czasem wspomniane postrzeganie przekształcamy nieświadomie w nawyki które potęgują odczuwanie negatywnych emocji dając w rezultacie pogłębienie pesymizmu, obniżonego nastroju, smutki, bezsensu życiowego, czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego że tak działamy, dzieje się to nie kontrolowanie, jak wyżej wspominałam staje się to nawykiem. Warto zrobić sobie samemu autoanalizę i zwrócić uwagę na aspekty które wymagają poprawy, wiadomo wiąże się to z poświęceniem czasu oraz umiejętnością reagowania w sytuacjach które od nas tego wymagają, by osiągnąć sukces by przekształcić postrzeganie i czuć się bardziej spokojnym, zrównoważonym, by czuć szczęście i radość. Sama wykonałam taką analizę, i wiem nad czym musze pracować by w pełni cieszyć się równowagą której w dzisiejszych czasach niestety brakuje. Poniżej przedstawię listę przykładów „ z życia” które mogą znacząco utrudniać funkcjonowanie lub przyczyniać się do utraty wspomnianej równowagi co ma jednocześnie odbicie również w zdrowiu fizycznym.
Zatem zapraszam w ”podróż” autoanalizy”
1. Jesteśmy skłonni do ciągłych narzekań, nie staramy się dostrzec choćby ułamka pozytywnych stron danej sytuacji, np.: udało się coś ale i tak nie jesteśmy zadowoleni zawsze doszukujemy się „dziury w całym”
2. Często obwiniamy siebie samych i oceniamy zbyt surowo, a co najgorsza tkwimy w tych przekonaniach na bardzo długo
3. Swoje szczęście uzależniamy od wyglądu, a dziś wręcz obserwujemy że stało się to masowym trendem, wyścig do doskonałości cielesnej, często opłacony frustracją, bo nie możemy dorównać innym, robimy z siebie kogoś kim nie jesteśmy, wygląd staje się ważniejszy niż wartości moralne, całkowity brak postrzegania siebie jako jednostki wartościowej przez to jakim się jest, a nie jak się wygląda. Zaczynamy przypominać zupełnie kogoś innego bo tak jesteśmy podatni i słabi na wpływ z zewnątrz że tracimy własna tożsamość czyniąc siebie marionetką, najgorsze jest to że robimy to zazwyczaj nie dla siebie, ale po to by się popisać i pochwalić przed innymi, czekamy na uznanie na dostrzeżenie, moja mała prośba zwróćmy czasami uwagę na tych, których los okrutnie doświadczył, zatrzymajmy się chwilę, „włóżmy ich buty” i powrócimy na właściwe tory.
4. Strach, który w moim odczuciu jest najgorszym doradcą po paraliżuje przed możliwościami które czekają na każdego, dopowiadamy sobie scenariusze które, nie mają uzasadnienia w rzeczywistości, nie próbujemy bo boimy się porażki, albo w ogóle się boimy wyobrażając sobie tylko czarne historie. Powoli stajemy się niewolnikami własnego strachu
5. Myślimy że, mamy na wszystko czas, ale wierz mi nigdy nie ma dobrego czasu taka sytuacja nie istnieje, po prostu podświadomie coś odkładamy z myślą że wtedy będziemy lepiej przygotowani, będziemy lepiej się czuć, odkładamy zrobienie czegoś, a w konsekwencji niczego nie robimy i zwyczajnie się cofamy stoimy w tym samym miejscu nadal z myślami i wyobrażeniami i niespełnionymi marzeniami, planami. Nasze myśli mogą stać się rzeczywistym obrazem tylko należy być konsekwentnym a wierz mi z czasem nikt nie wygra.” Wczoraj to historia, jutro to tajemnica, a dzisiaj to dar.” jak pisał Alan Alexander Milne
6. Żyjemy wyobraźnią zamiast nadać jej rzeczywisty obraz w życiu codziennym, wyobraźmy sobie jakby to mogło być ale niestety już za późno, czujem się za starzy mówiąc to już nie dla mnie, sami niepotrzebnie nakręcamy spiralę nie dając sobie żadnych szans na zmiany,
7. Ciągle wracamy do przeszłości, która potrafi nieźle namieszać, najbardziej w psychice, nie potrafimy powiedzieć sobie że tamte lata i sytuacje są za nami, ciągle je rozpamiętujemy, w drobnych szczegółach marudzimy, lamentujemy nad straconymi latami, ale to się już nie zmieni, przecież nikt nam nie odda lat, czasu itd. obwiniamy złe czasy za to kim jesteśmy dzisiaj, mamy ciągły żal do innych, nie potrafimy zamknąć pewnego rozdziału w swoim życiu, i iść swoją nową drogą, jako wolna jednostka otwarta na nowe lepsze doświadczenia. Po prostu zroby sobie detoks życiowy to pomaga bo wiem coś o tym, chociaż wymaga to gruntownego remontu w głowie i życiu.
8. Dążymy do perfekcji we wszystkim czasami za bardzo, bierzemy wszystko do siebie, i na siebie, nawet nie zwracamy uwagi że, nagle ktoś nas wykorzystuje, bycie w czymś dobrym nie jest złe, ale gdy potrafimy umiejętnie kontrolować siebie.
9. Nieodpowiednie towarzystwo, obracamy się wokół ludzi, których charakter oraz zachowanie i styl bycia odbiega całkowicie od naszego, mimo to staramy się na siłę wpasować w otoczenie co nie jest najlepszym rozwiązaniem, nie ma nic gorszego niż kontakt wymuszony z osobami, które zamiast być wsparciem są uciążliwi, denerwujący, obraźliwi, sarkastyczni. Nieodpowiednie kontakty są bardzo niebezpieczne dla zdrowia psychicznego i potrafią skutecznie zdewastować niejedną bogatą osobowość.
10. Usilne trzymanie się negatywnych przekonań, ktoś nam wmówił lub my sami że coś jest nie dla nas, lub nie jesteśmy zdolni do czegoś, lub coś kiedyś nam nie wyszło i tak przez całe życie żyjemy z tymi myślami zamknięci na wszelkie próby przełamania stereotypów tkwiąc w nas jak „zaklęci” jestem całkowicie przeciwna stereotypom to trochę jak bycie na wstecznym biegu, wyjdźmy poza obszar takiego myślenia.
Negatywnych nawyków tkwiąc w nas jest dużo więcej lecz te są najczęstszymi, dlatego zachęcam do pracy nad sobą, która zaowocuje lepszym samopoczuciem, i odczuwaniem radości tak po prostu.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *